Jak nie dostać zaliczenia (Aerobik)

Studenckie podsumowanie projektu, który zakończył się klęską formalną (brak zaliczenia przedmiotu)

Tytuł: Aerobik
  • Grupa projektowa: 5 studentek polonistyki
  • Cele planowane: Stworzenie strony WWW będącej kampanią promocyjną zajęć instruktora fitness.
  • Grupa docelowa: instruktor fitness
  • Przygotowanie i realizacja: do realizacji projektu przystąpiłyśmy pod koniec semestru bez wcześniejszego zapoznania się z jego warunkami i bez kompletnego kontraktu. Ponieważ instruktor zrezygnował ze współpracy, zamierzałyśmy zrobić stronę z kradzionych materiałów dostępnych w sieci. Kiedy próba oszukania prowadzącego nie powiodła się, zorganizowałyśmy zajęcia, które były imitacją, aby zrobić filmiki i zdjęcia. Intruktorem została osoba z grupy projektowej.
  • Uwagi o projekcie: projekt nie został zrealizowany. Cele nie były poprawnie sformułowane, dlatego trudno było określić co jest przedmiotem projektu. Ważne stało się tylko uzyskanie zaliczenia; powstała strona niedopracowana technicznie i merytorycznie.
  • Cele zrealizowane: korzystanie z serwisu Youtube.
  • Cele niezrealizowane: organizacja zajęć dla chętnych osób - brak odpowiedneij reklamy i planu pracy.
  • Najmocniejsze strony: motywacja do pracy tuż przed końcem semetstru.
  • Najsłabsze strony: brak konkretnego planu pracy, brak organizacji pracy i podziału ról w projekcie - brak prezesa. 4/5 składu grupy nie ma zaliczenia.
  • Refleksja: przed przystąpieniem do realizacji projektu należy jasno określić jego cele. Dobry plan pomaga w realizacji projektu. Kradzież w sieci nie popłaca! Zanim podpiszemy kontrakt zapoznajmy się z jego warunkami.
Tyle - uczestnicy o sobie. Poniżej zamieszczam dla pełnego obrazu sprawy podsumowanie dokonane przez prowadzącego oraz jego komentarz.

Podsumowanie projektu przez prowadzącego

Grupa projektowa nie otrzymała zaliczenia. To rzadkość. 
Dlatego bardzo pouczający opis końcowy uczestniczek (obok) uzupełniam swoim komentarzem. 
  1. Kontrakt. Kontrakt projektowy jest kluczowy. To nie jest formalność. Tu grupa wcale nie zdołała wypracować sensownego kontraktu. Grała na czas, ale to miał być czas na pracę nad projektem.
  2. Cele. Projekt bez dobrych celów (S.M.A.R.T.!) najczęściej kuleje. Tu uczestniczki do końca nie posługiwały się celami S.M.A.R.T. Problemy z celami widać zresztą w ich podsumowaniu: cele zrealizowane nie wynikają z planowanych, są zresztą wadliwe (np. celem jest "korzystanie").
  3. Harmonogram. Projekt ma się opierać na sensownym harmonogramie, a realizacja harmonogramu ma być stale monitorowana. W przypadku problemów konieczna bywa jego modyfikacja. Harmonogram wraz z modyfikacjami, uwagami etc - może stawać się prostą dokumentacją projekt. Tu - po prostu nie było harmonogramu.
  4. Etapy. Podział projektu na etapy jest kluczowy, a etapy nie mogą być przypadkowym podziałem czasu na sztuki. Mądrze oparte na "milestone'ach" mają służyć i do realnej ewaluacji dotychczasowych postępów, do modyfikacji kolejnych działań, ale także do bardzo konkretnych wniosków dla punktacji uczestników. Jeżeli tego brak (tu brakowało) - wychodzi nam zwykle dobrze znane pospolite ruszenie na minutę przed klęską (czy jest to niniejszy projekt  odgrzebany nagle tuż przed sesją, czy też np. polskie autostrady przed Euro 2012).
  5. Współpraca. Sensownie dobrane role, oparte na osobniczych preferencjach i predyspozycjach, umocowane w kontrakcie realnymi zakresami odpowiedzialności oraz oparte na tym przydzielanie konkretnych zadań - gwarantują sukces. Tu nikt nie potraktował poważnie podziału przyjętego w kontrakcie - nie przypisano im realnej, osobowej odpowiedzialności. Praktycznie sprawowane role były zupełnie odmienne i "rozdały się same". Nie pasowały też do osobniczych predyspozycji (zbadanych przed projektem). W tej grupie - w efekcie zabiły współpracę.

Komentarz prowadzącego

  • Klęska była wbudowana w projekt już w momencie, w którym grupa zdecydowała się nie potraktować poważnie instytucji kontraktu. To w kontrakcie wszystko wszystko musi być jasno sprecyzowane. Musi on jednak być kontraktem (a nie listą zadań narzuconych przez prowadzącego) - i musi zostać faktycznie, a nie tylko deklaratywnie zaakceptowany przez wszystkich. 
  • Brak faktycznej akceptacji instytucji kontraktu objawiał się tu (uwaga, tak się zdarza częściej) opóźnianiem przez grupę negocjacji jego treści z prowadzącym w nieskończoność; bywa to ukryta forma odmowy wzięcia odpowiedzialności za własną pracę przez wykonawców.
  • W tym projekcie uczestnicy byli dorosłymi ludźmi, OMC nauczycielami, nie był też to ich pierwszy projekt. Dlatego też prowadzący zastosował się do przyjętej niejawnie przez grupę  "strategii odraczania działania" z braku silnej motywacji zewnętrznej (czytaj: przymusu). Wobec oficjalnie przyjętych zasad ogólnych (w niniejszym projekcie samodzielne zadbanie przez uczestników poprawność wszystkich składników metody projektu należało do elementów o podstawowym znaczeniu) prowadzący postąpił tak z wyboru. 
  • Ukrytą strategią grupy projektowej było oczekiwanie na podjęcie przez prowadzącego działań, do których grupa była przyzwyczajona, standardowych w tradycyjnym systemie edukacji: wyznaczenie zadań, terminów i egzekwowanie ich tradycyjnymi metodami.

Dodaj treści lub zgłoś się

Kanał YouTube serwisu

Autorzy serwisu

Zapraszamy do współpracy

Używaj eNauczanie w komórce

Nowoczesne przeglądarki
Pozbądź się MS Internet Explorera 6 z pracowni. Jest zły i bardzo groźny.

Ostatnia aktywność w witrynie